Dodano: 2008-04-26 20:37 Zmieniono: 2008-04-26 20:43
mÃłwisz do mnie czy koÂło mnie? bo jak do mnie to powiem ci tak...spierdalaj :) byÂłem miÂły do tej pory ale skurwysyÃąstwo ma u mnie najwyÂższy negatywny priorytet:) wiec daje ci max.
Pies w moim poÂście to tylko alegoria...ale mogê mÃłwiÃŚ per ty mnie to wsio radno teraz.... badziewny ten serwis muzyczny.
Nie wiedziaÂłem, ze stacza sie tak szybko. Over z mojej strony.
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba ! Witold Gombrowicz.
Dodano: 2008-04-26 20:39
| dr_Faustus napisał(a): |
| [quote:9d369f8591="Semjan"]a mnie ÂśmieszÂą psy szczekajÂące po wsi...zawsze siê zastanawiaÂłem czy swym skowytem siê ÂżalÂą czy chwalÂą :lol:
ZdrÃłwko Dr.
P.S. ÂżenujÂące jest to co siê tu dzieje. DP - Domowe Przedszkole wszystkie dzieci kocha :] |
Coz mi pozostaje dodac jako temu, ktory bije rekordy popularnosci ostatnich czasow... Chyba tylko tyle:
DZIEKUJE WSZYSTKIM BEZPANSKIM I WIEJSKIM UJADAJACYM KUNDLOM ZA DARMOWA REKLAME :!: :!: :!:
Zdrowko Semek, zdrowko Phantomu
[/quote:9d369f8591]Szczerze gratuluje i jednoczesnie wspoÂłczuje takiej postawy. Godna naÂśladowania :roll:
Dodano: 2008-04-26 20:48
| Rosemary napisał(a): |
|
Szczerze gratuluje i jednoczesnie wspoÂłczuje takiej postawy. Godna naÂśladowania :roll: |
Szczerze dziekuje paniusiu i jednoczesnie jestem pelen podziwu dla trojcy adwokacin w imie tolerancji. Niegodne nasladowania :roll:
Dodano: 2008-04-26 20:58
doktorze, tolerancja - godny cel... nie wiem tylko w imie czego dzialasz ty wraz ze swoimi "zastepami aniolow"? nic nie zrozumiales, nadal jestes tak samo nadetym pyszalkiem jakim byles... niestety, dosc inteligentnym, ale za to bez klasy... "paniusiu" - tak mowi dorosly facet do kobiety? chyba nie miales w domu dobrego przykladu...
semjan - nie denerwuj sie tak, znowu sie rozchorujesz...
życie jest poszukiwaniem prawdy, której nie ma
Dodano: 2008-04-26 21:07
| dr_Faustus napisał(a): |
| Szczerze dziekuje paniusiu i jednoczesnie jestem pelen podziwu dla trojcy adwokacin w imie tolerancji. Niegodne nasladowania :roll: |
Dodano: 2008-04-26 21:25
| denethor napisał(a): |
| doktorze, tolerancja - godny cel... nie wiem tylko w imie czego dzialasz ty wraz ze swoimi "zastepami aniolow"? |
Kto pyta nie bladzi - kto zbladzil, temu i pytania nie pomoga... Przykro mi zablakancze...
| denethor napisał(a): |
|
nic nie zrozumiales, nadal jestes tak samo nadetym pyszalkiem jakim byles... niestety, dosc inteligentnym, ale za to bez klasy... |
Akurat twoja opinia na moj temat jest tylko twoja opinia na moj temat, niektorzy moga ja podzielac inni nie. Malo mnie to interere. Jest cos takiego jak dystans do tego co sie tutaj dzieje, tobie go brak, bo jak widac za mocno ci nadepnalem na odcisk (jak nie w tym wcieleniu, w ktorym jestes teraz to w poprzednim) skoro takim uwielbieniem do mnie zapalales. Czyzby za mocno bolalo i nie mozesz tego przezyc? Musisz sie az tak silic na ironie i sarkazm? Doszlo do tego ze nawet zaczynasz sypac z rekawa dowcipami na moj temat. Czyzby probujesz nasladowac mnie? W koncu to ty mi wypomniales, ze dobrze mi idzie w pisaniu cietych wierszykow dot. poezji innych. Mala rada postaraj sie lepiej w swoich zapedach bo kiepsko ci to idzie narazie.
| denethor napisał(a): |
| "paniusiu" - tak mowi dorosly facet do kobiety? chyba nie miales w domu dobrego przykladu... |
Patrzac na ciebie to wogole sie zastanawiam czy kiedykolwiek miales jakikolwiek dom. Bo te gornolotne hasla rzucane przez ciebie brzmia jak przemowienie nawiedzonego proroka z dworca centralnego. A co do mojego zachowania wzgledem kobiet...No wlasnie wzgledem KOBIET... ty sie czepiasz mnie o to co rzeklem do kobiety-avatara, podajacego sie za kobiete. A net ma to do siebie, ze kazdy moze byc kazdym czyli nikim wiec nie uogolniaj i nie czepiaj sie mego wychowania panie-urazony, gdyz nie miales z tym moim wychowaniem do czynienia w rzeczywistosci...
I tak na przyszlosc - jesli masz cos do mnie fetorze to mow do mnie i nie mieszaj w to ludzi mi bliskich, ani nikogo innego. Mnie m.in. tego uczono w domu, wiec nastepnym razem kiedy wystartujesz do mnie z jakas kolejna zalosna wskazowka - zastanow sie najpierw czy sam sie do niej stosujesz, bo jak narazie przeczysz sobie "czynem".
Dodano: 2008-04-26 21:27
Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty
Poszedł mały Jasiu do cyrku i tak się złożyło, ze musiał usiąść w pierwszym rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do Jasia i pyta:
- Jak masz na imię?
- Jasiu.
- A wiec Jasiu, czy ty jesteś głowa krowy?
- Nie.
- A czy ty jesteś tułowiem krowy?
- Nie.
- A wiec Jasiu, ty jesteś dupa wołowa HAHAHA! (zaśmiał się szyderczo Klaun Szyderca).
Smutny Jasiu wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:
- Jasiu, jutro tez pójdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się śmiał.
- Nie martw się Jasiu, tym razem pójdzie z tobą Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty.
No i tak się stało. Następnego dnia poszli Jaś i Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna Szydercy. Wychodzi wiec Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ. Podchodzi do Jasia pyta:
- Jasiu, czy ty jesteś głowa krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty:
- Spierdalaj!
Nie wiem czy już było, ale tak mi się skojarzyło podczas czytania tych waszych niesnacek, że też się zabawie w Mistrza Ciętej Riposty...
-Wypierdalać!
:D
Dodano: 2008-04-26 21:36
<zwija się ze śmiechu na podłodze> :twisted:
Co racja, to racja, takie sprawy załatwiajcie sobie na prv, miast forum zaśmiecać 8)
Dodano: 2008-04-26 21:48
Denethorze, Dottore, doÂśÃŚ! Wystarczy! CaÂłÃª forum juÂż wie, Âże siê nie polubicie. To spiêcie robi siê juÂż ÂżenujÂące i, muszê powiedzieÃŚ, Âże obydwoje przeginacie. KtoÂś musi chyba rozdzieliÃŚ towarzystwo.
I prefer to remain silent
Dodano: 2008-04-26 22:04
ok Solitary, na dzis z mojej strony koniec, poza tym weszlismy z watkiem na zly temat, to raczej nie byl mroczny humor... dzis juz nie dojdziemy do zadnych wnioskow, dobrej nocy zycze... doktorze - do nastepnego razu 
życie jest poszukiwaniem prawdy, której nie ma
Dodano: 2008-04-27 20:11
Na polowaniu.
- Uważaj!
- Co się stało?!
- Przed chwilą wpakowałeś mojej żonie cały ładunek śrutu w d*.*ę!
- Och, przepraszam... Ale, o tam, proszę, stoi moja żona!
Kolega pewnego męża został wysłany przez tegoż do sąsiedniego pokoju po wódke. Ten poszedł i zobaczył żonę tamtego z kimś w akcji ale zabrał wódkę, wraca i zmieszany mówi:
- Twoja żona...tam...z jakimś kolesiem...cię zdr...
- Ciiichooo! - mówi rogacz - to jego wódka!
Dodano: 2008-04-27 20:23
Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem.
Wyskakuje ochroniarz:
-Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą
posłowie i senatorowie!
Dziadek na to: -Ja się nie boję, mam alarm.
Dodano: 2008-04-27 23:24
Posty nie dotyczące tematu usunięte. Po raz n-ty przypominam, że własne utarczki należy załatwiać na privie.
Użytkowniku! Nie bój się używać linku "Zgłoś moderatorowi"! :D
Dodano: 2008-04-28 07:20
- Czym się różni prawosławny ksiądz od katolickiego?
- Po prawosławnym pieluchy wiszą koło plebani, a po katolickim, po całej wsi.
-Dlaczego ksiądz Rydzyk wyjechał do Niemiec?
-Bo usłyszał w radiu że prokuratura ściga najbogatszego Polaka w kraju.
Pewne trzy parafie nawiedziła plaga wiewiórek. Całe dziesiątki rudych stworzonek zamieszkały w murach kościołów.
Członkowie pierwszej parafii uznali to za wolę Boga i wiewiórki zostały.
W drugiej parafii delikatnie wyłapano wszystkie i wywieziono do lasu, lecz po trzech dniach wróciły.
Tylko w trzeciej parafii znaleziono właściwe rozwiązanie: wiewiórki zostały ochrzczone i wpisane do rejestrów parafialnych. Od tej pory widuje się je w kościele tylko na Wielkanoc i w Boże Narodzenie.
Dodano: 2008-04-29 00:01
Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki.
Wychodzi z niej spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie
kilogramowy kawał żółtego sera a drugą ciągnąc za sobą wielkie
pęto kiełbasy. Idzie do pokoju skąd rozlega się potężne chrapanie
gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w stronę
szafy, pod którą ma wejście do swojej norki. Już jest przed wejściem
gdy w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy a na niej malutki
kawałeczek słoninki. Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem :
- Jak dzieci kurwa, jak dzieci...
Myśliwy poszedł na polowanie i zobaczył zająca. Podszedł na 50 metrów, przymierzył, strzelił. Dym się rozwiał, zając dalej siedzi. Podszedł na 20 metrów - to samo. Zdenerwował się, przyłożył zającowi lufę do głowy, strzelił... Dym się rozwiał, zając wstaje, otrzepuje się i mówi:
- pojebalo Cię??!!
Dodano: 2008-04-29 01:10
http://www.joemonster.org/art/9111/Krakowska-karteczka-dla-Warszawiakow
Prawdziwa siła człowieka tkwi nie w uniesieniach, lecz w niewzruszonym spokoju.
Dodano: 2008-04-29 13:40

Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.
Dodano: 2008-04-29 14:30
Pani Stasia była organistką w kościele, miała już prawie 70 lat na karku i była starą panną. Była podziwiana przez wszystkich parafian za swą dobroć i oddanie sprawom kościoła. Pewnego razu wpadł do niej ksiądz omówić szczegóły jakiejś kościelnej uroczystości. Pani Stasia zaprosiła duchownego do pokoju gościnnego i zaoferowała mu herbatkę. Ksiądz usiadł sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, że przed nim stały stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu zdziwieniu księdza, na organach tych stała szklanka wypełniona wodą, a co jeszcze bardziej zaniepokoiło księdza to fakt, że w szklance tej pływała prezerwatywa. Jak Pani Stasia wróciła z herbatką zaczęła się rozmowa. Ksiądz chciał jakoś delikatnie zacząć rozmowę o szklance wody i kondomie w niej pływającym, ale mu się nie udawało, więc postanowił zapytać wprost:
- Pani Stasiu, bardzo bym był rad, gdyby mi pani to wytłumaczyła - tu wskazał na nieszczęsną szklankę.
- Ooo tak, dobrze, że ksiądz pyta... Czyż to nie wspaniałe? Szłam sobie raz przykościelnym parkiem parę miesięcy temu i znalazłam tę małą paczuszkę na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraźnie mówiła, że należy to umieścić na organie, zapewnić by było wilgotne i to wtedy ochroni przed roznoszeniem się chorób.... I wie ksiądz co? Przez całą zimę nie miałam grypy.
- Czemu ten generał na piedestale tak dziwnie stoi?
- Sponsorowi pomnika zabrakło pieniędzy na konia.
Kobieta miała męża, który strasznie pił. Zapytała przyjaciółek, co z tym zrobić, a one jej poradziły, żeby nalała pełną wannę wódki a na dnie położyła martwego kota. To powinno przerazić męża. No to kobiecina zrobiła tak, jak jej przyjaciółki podpowiedziały i czeka na męża. Mąż wraca, wchodzi do łazienki - jeden dzień, drugi dzień, trzeci dzień mija - kobieta zaniepokojona, otwiera drzwi, a tam mąż wykręca kota nad kieliszkiem:
- No kiciuś, jeszcze piećdziesiąteczkę...
Zasypaną śniegiem tajgą jadą saniami: Rosjanin, Polak, Niemiec i Amerykanin. Nagle do sań doskakuje stado głodnych wilków. Już mają ich dopaść, lecz Ruski wyrzuca Niemca. Wilki rozszarpują go, jednak po chwili znowu znajdują się przy saniach. Wtedy Rosjanin wyrzuca Amerykanina. Wilki rozszarpują nieszczęśnika, lecz znowu znajdują się przy saniach. Wtedy Rosjanin wyjmuje strzelbę i strzela do stada. Po chwili Polak pyta:
- Dlaczego od razu ich nie zastrzeliłeś?
Ruski wyjmuje butelkę wódki.
- Coś ty!? Pół litra na czterech?!
Dodano: 2008-05-01 10:12
http://mario-reg.deviantart.com/art/Szatanskie-kredki-XD-65698537
Kredki dla każdego małego gociątka
Ja mam 20 lat, ty masz 20 lat ... i tak wszyscy umrzemy
Dodano: 2008-05-01 11:49
| Harlequin napisał(a): |
| http://allegromat.pl/aukcja7820 |
muuaaahahahahaha :lol:
http://patrz.pl/zdjecia/twoj-stary-kopie-rowy-uszami
Dodano: 2008-05-02 16:18
Reklama castoramy dla metelowcow:
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2008-05-03 14:07
- Czym się różni Lepper od Pana Boga?
- Pan Bóg jest nieograniczenie miłosierny, a Lepper jest niemiłosiernie ograniczony!
Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:
- Poproszę o pokój na jedną noc.
- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.
- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju. Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:
- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.
Wrócił do pokoju i mówi:
- Panowie tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch!
- Co pan! w hotelu?
- Możemy to łatwo sprawdzić - panie kapitanie! poproszę 5 herbat pod 14-stkę.
Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:
- Co się stało z moimi współlokatorami?
- Rano zabrała ich milicja.
- A mnie dlaczego nie zabrali?
- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.
Pomiędzy ambasadami USA i CCCP zorganizowano wymianę sekretarek.
Po dwóch tygodniach amerykańska sekretarka pisze depeszę do swoich:
"Moi drodzy, tu jest okropnie. Zero automatyzacji, ciągle robię czaj szefowi,
a spódnicę to dostałam taka długa, ze ledwo chodzę."
W tym samym czasie wędruje depesza do Rosji:
"Moi drodzy, tu jest okropnie. Wszędzie te komputery, światełka, guziki,
nie mam co robić, nudzę się. A spódnicę to mi dali taka krótka, że
mi chyba widać jaja i kałasza."
George W. Bush i Tony Blair mają lunch w Białym Domu. Jeden z ważnych gości podchodzi do nich i pyta, o czym rozmawiają.
-Robimy plan Trzeciej Wojny Światowej.
-O, to ciekawe, a jakie sa plany? - pyta gość.
-Zamierzamy zabić 14 milionów Muzułmanów i jednego dentystę.
Gość wygląda na zdezorientowanego:
-Jednego dentystę? Czemu chcecie zabić dentystę?
Blair klepie Busha po plecach mówiąc:
-A nie mówiłem? Nikt nie będzie pytał o
Muzułmanów!
Pewnego razu wezwano do komitetu znanego malarza i zaproponowano (!) mu
namalowanie plakatu p.t. "Lenin na wakacjach". Pracowity artysta wziął się od
razu do pracy. Po kilku dniach wola odpowiednie osoby do swojej pracowni,
odsłania płótno, a na płótnie: polana w lesie, na polanie namiot, z namiotu
wystają dwie pary nóg, jedna palcami do góry, druga palcami w dol. Wzburzony
jegomość krzyczy:
- Szto eto takoje, szto eto?
- Co? - zapytuje malarz.
- No, no... te nogi.
- Które? Palcami w górę, czy palcami w dół?
- No... palcami w górę.
- Nadieżda Pawłowna Krupska - odpowiada malarz.
- A, a, a... te palcami w dół?
- Dzierżyński.
- Jak to Dzierżyński?!!! A gdzie Lenin??!!!
- Lenin na wakacjach.
Dodano: 2008-05-05 10:08
Złe logo - http://www.joemonster.org/art/9136/Jak-nie-tworzyc-loga-firmy
Okręt mój płynie dalej Gdzieś tam... Serce choć popękane, chce bić.
Dodano: 2008-05-05 11:49
-Czym różni się George Bush od Andrzeja
Leppera?
-Z różnych butów im słoma wystaje!
Prezydent USA spotkał się z prezydentem Rosji. Rozmawiają na temat zarobków.
- W USA robotnik zarabia 1.300$ a na życie starcza mu 150$...
- A co z resztą?
- To nas nie obchodzi. A u was?
- U nas robotnik zarabia 5000 rubli a na żywność wydaje 10.000.
- A skąd bierze resztę?
- O, to nas nie obchodzi...